Alina Kharashchak: Wolę asystować

Rozmawiamy z Aliną Kharashchak, nową piłkarką AP 2010 ORLEN Gdańsk.
O europejskich pucharach, opuszczeniu rodzinnych stron i upodobaniu do asyst.
Rozmowa przeprowadzona 10.02.2026 roku.

Marek Kosiński: Podobnie jak w przypadku moich poprzednich rozmówczyń - Courtney i Charlene - pierwsze pytanie jest takie samo i dotyczy pogody:) Dla Courtney był to ogromny szok i pierwszy raz w jej karierze, a nawet w życiu, kiedy musiała trenować w takich warunkach. Jak trudna jest praca na mrozie? Mam na myśli temperatury rzędu minus 15 stopni.
Alina Kharashchak: Oczywiście, że to bardzo trudne, ponieważ na przykład nie możemy rozgrzewać się przez 10 czy 15 minut. Potrzebujemy znacznie więcej czasu na rozgrzewkę. Musimy zakładać wszystkie ubrania, wszystko, co mamy, żeby się ogrzać. Natomiast jeśli chodzi o samo życie, to dla mnie jest to normalne, ponieważ pochodzę z Białorusi i zima tam wygląda podobnie jak teraz tutaj. Teraz na Białorusi jest minus 20 stopni, mamy dużo śniegu, więc jest to dla mnie normalne:) Ale nie lubię trenować w takich warunkach, bo nie myślę wtedy o treningu, tylko o tym, żeby nie zamarznąć.
MK: Także przez trudną aurę mogłaś mieć nieco utrudnioną integrację z zespołem i dogłębnym poznaniem systemu gry. Patrząc z tej perspektywy, jakie są Twoje oczekiwania na tę rundę, na wiosnę?
AK: Pracuję z zespołem od siódmego stycznia. Na początku było bardzo trudno grać z dziewczynami i nawiązać z nimi współpracę. Jestem nowa i obie strony muszą się wyczuć na boisku. Mam jednak nadzieję, że będę miała swoją szansę i minuty. Myślę, że teraz znajdujemy wspólny rytm. Bardzo liczę, że będę mogła pomóc zespołowi grać dobre mecze, oczywiście wygrywać i zajmować możliwie jak najwyższe miejsce.
MK: Na mistrzostwo raczej nie ma już szans, ale Puchar Polski jest sprawą otwartą:) Teraz kilka pytań o Twoją karierę. Do tej pory w ligowej piłce grałaś tylko dla Dinama. Jesteś jego wychowanką?
AK: To był mój pierwszy klub, ale pierwszy profesjonalny. Kiedy byłam młodsza, w wieku około 9–10–11 lat, grałam w innym lokalnym klubie. Do Dinamo trafiłam, gdy miałam 15 lat. Byłam bardzo młodą dziewczyną wśród starszych zawodniczek. To był początek mojej - niezbyt długiej na razie - kariery.

MK: Niezbyt długiej? Z moich danych wynika, że grałaś tam przez pięć lat i rozegrałaś 75 spotkań. Dwa ostatnie sezony jako podstawowa zawodniczka. Powiedz coś więcej o tym okresie.
AK: Z zespołem co roku grałyśmy też w Lidze Mistrzyń, w europejskich pucharach…
MK: To było moje kolejne pytanie:) Policzmy najpierw zdobyte tytuły w lidze.
AK: Z Dinamo byłyśmy pięciokrotnie mistrzyniami Białorusi, jeśli dobrze pamiętam, oraz zdobywczyniami Pucharu i Superpucharu Białorusi. Mogę pokazać moje medale:)

MK: Duża dominacja, ale o sile drużyny świadczą też właśnie występy w Europie. Stoczyłyście sporo bardzo wyrównanych spotkań. Masz na koncie siedem meczów w europejskich pucharach — zgadza się?
AK: Tak. Bardzo lubię, gdy gramy w Lidze Mistrzyń lub w europejskich pucharach z takimi zespołami, ponieważ uważam, że to bardzo dobre dla zawodniczek, szczególnie młodych, by grać przeciwko silnym drużynom. To właśnie w takich meczach się rozwijasz. Na Białorusi nie mamy meczów na takim poziomie, nie mamy tak silnych przeciwników. Dla mnie granie przeciwko mocnym zespołom jest bardzo ważne — rozwijasz się tylko w takich spotkaniach, a nie wtedy, gdy wygrywasz 5:0.
MK: Przejdźmy do reprezentacji narodowej. Widziałem, że masz duże doświadczenie w młodzieżowych reprezentacjach, ale masz też już na koncie występ w pierwszej reprezentacji — w meczu towarzyskim. Opowiedz o tym. Jakie emocje temu towarzyszyły? Grałaś cały mecz czy weszłaś z ławki?
AK: Zagrałam drugą połowę. Oczywiście byłam bardzo szczęśliwa, gdy zostałam powołana do reprezentacji. Gra dla reprezentacji narodowej jest, moim zdaniem, bardzo ważna dla każdej zawodniczki. Teraz oczywiście chcę grać w kadrze i pracuję nad tym. Mamy nowego trenera, co jest trochę trudne, bo nie zna jeszcze dobrze wszystkich dziewczyn. Teraz jest więc trochę trudniej, ale myślę, że z czasem wszystko będzie dobrze. Oczywiście każda zawodniczka chce znaleźć sposób, by pokazać się selekcjonerowi.
MK: Porozmawiajmy o Twojej ulubionej pozycji. Przy Twoim nazwisku najczęściej jest opis „midfielder/forward”:) A gdzie Ty widzisz siebie na boisku?
AK: Lubię grać w środku pola, w centrum, ponieważ uważam, że mam dobrą wizję gry. Gdybyś zapytał mnie, czy wolę strzelać gole czy asystować, powiedziałabym, że asystować, bo to sprawia mi większą radość. Kiedy podaję do koleżanek z zespołu, czuję satysfakcję. Strzelanie bramek nie jest dla mnie najważniejsze — oczywiście, jeśli mam okazję, chcę strzelić gola, ale to nie jest mój główny cel.
MK: A jakie są Twoje statystyki z Dinama? Mam na myśli gole — z tego, co widziałem godzinę temu, są imponujące:)
AK: Tak, nie wiem, jak to się stało, po prostu miałam okazje:) Ale zdecydowanie bardziej lubię asystować.
MK: Okej, asyst też nigdy za dużo:) Jeszcze dwa pytania — teraz trochę poważniejsze. Jak postrzegasz swoją profesjonalną karierę? Czy to jest Twój główny cel, czy może nie traktujesz tego aż tak serio?
AK: To jest dla mnie bardzo poważne. Decyzja o wyjeździe z Białorusi do innego kraju nie była łatwa, ponieważ mam tam wszystko — przyjaciół, rodzinę. Zaczęłam tam studia, ale dostałam szansę kontynuowania kariery na wyższym poziomie. Moja kariera jest dla mnie bardzo ważna i chciałabym, aby piłka nożna była obecna w moim życiu.
MK: Tak, grasz teraz w Gdańsku:) Jaki jest Twój pierwszy kontakt z miastem? Mogłaś trochę pozwiedzać?
AK: Mogę powiedzieć, że tak. Przez pierwszy tydzień, kiedy przyjechałam, mieszkałam blisko morza, w dzielnicy Przymorze — w tej części Gdańska — i chodziłam na plażę. Ale po tygodniu lub dwóch przeprowadziłam się. Teraz mieszkam około pięciu minut od Starego Miasta, więc bardzo lubię spacerować, szczególnie wieczorami. Bardzo lubię wieczorny Gdańsk — jest bardzo piękny. I jeśli mamy wolny czas i nie muszę nic robić w domu, idę na Stare Miasto na spacer.



Partnerem programu jest ORLEN.
Program Piłkarska Przyszłość z ORLENEM objęty jest patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Sponsorem Tytularnym AP 2010 ORLEN Gdańsk jest ORLEN.
Treści powiązane
Inne wpisy w tej kategorii
Bądź na bieżąco z naszym blogiem
Zapisz się do newslettera, żeby otrzymać raz na tydzień podsumowanie najważniejszych wydarzeń i wpisów!

Partnerzy Klubu



















