Mecze w deszczu są najbardziej dramatyczne

Stara piłkarska prawda znów znalazła potwierdzenie. Rozgrywany w strugach deszczu mecz przyniósł dramatyczną końcówkę, a nam odwrócenie wyniku i zwycięstwo.
Droga do niego nie była prosta. Od początku nie byliśmy w stanie zdominować młodego zespołu gospodyń, które grały odważnie i ze sporą wiarą we własne możliwości. Pierwsza połowa - praktycznie w całości rozgrywana w ulewnym deszczu - nie przyniosła goli. Obie drużyny miały swoje szanse, ale były to raczej sytuacyjne strzały wynikające bardziej z przypadku niż precyzyjnie rozegranych akcji.
Po pierwszym kwadransie drugiej połowy zaczęła zarysowywać się coraz większa przewaga zespołu miejscowych. W końcu - po kilku stałych fragmentach w krótkim czasie i paru zablokowanych strzałach rywalek - piłka w 70 minucie trafiła na środku pola karnego do Yany Urakovej, która płaskim strzałem zaskoczyła Martinę Geletovą. Być może był to impuls potrzebny naszemu zespołowi, by zebrać wszystkie siły i ruszyć do ataku. Kolejnym stały się zmiany wprowadzone przez trenera Maciej Kalkowskiego. Zarówno Ania Gliszczyńska, jak i Ola Laska wniosły nowe siły w nasze poczynania ofensywne przeciwko zmęczonym gospodyniom.
Już w 77 minucie było 1:1. Świetnie zastępująca kontuzjowaną Klaudię Urnę na środku obrony Luana Zajmi, posłała znakomite dośrodkowanie w pole karne rywalek, gdzie pewnym strzałem do siatki popisała się Julia Brzozowska. Było to premierowe trafienie defensorki w naszych barwach, na dodatek w kilka minut po tym, jak - również po raz pierwszy - założyła kapitańską opaskę przekazaną przez zmienianą Weronikę Tarnawską.

Kolejne minuty to już lawina zdarzeń i katastrofa łódzkiego zespołu. Trudno inaczej nazwać zaliczenie w ciągu 3 minut dwóch żółtych kartek przez amerykankę Hannah Kroupa oraz stratę decydującego o wyniku meczu gola po rzucie wolnym wykonanym bezpośrednio po usunięciu jej z placu gry. Znów doskonałą piłkę w pole karne z dużej odległości posłała Luana Zajmi (druga asysta!), a jej dośrodkowania zamknęła precyzyjnym strzałem głową Katarzyna Konat.
Zwycięstwo w Łodzi może być warte więcej niż tylko 3 punkty. Tak ciężko wywalczony sukces, w nieoczywistych okolicznościach i trudnych warunkach, potrafi jednoczyć zespół wokół celu. Naszym kolejnym celem jest Pogoń. Zapraszamy w sobotę, 29.08., na Traugutta 29:)
Retransmisja meczu na platformie PZPN+: pzpnplus.pl/player/34495


Partnerem programu jest ORLEN.
Program Piłkarska Przyszłość z ORLENEM objęty jest patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Sponsorem Tytularnym AP 2010 ORLEN Gdańsk jest ORLEN.
Treści powiązane
Inne wpisy w tej kategorii
Chcesz zapisać córkę na trening piłkarski?

Partnerzy Klubu
















